wtorek, 5 stycznia 2016

Obawy przed macierzyństwem

- Odczep się - powiedziałam do chłopaka
- Piękna ale zadziorna - uśmiechnął się do mnie.
- Odczep się mówiłam coś?! Nie dociera to do ciebie? - podniosłam głos na tego bezczelnego chłopaka. Do kuchni wszedł konkubent mojej mamy.
- O widzę, że zgłodniałaś - powiedział do mnie - Zapomniałem ci przedstawić to jest Kamil - nagle poczułam się słabo, wzięli mnie pod rękę i zaprowadzili do salonu i posadzili na czerwonej kanapie. Nowo poznany chłopak przyniósł mi szklankę wody.
- Dziękuję - powiedziałam słabym głosem. Po chwili przebiegła wystraszona. Tylko ona wiedziała o mojej ciąży nikt poza tym. Za nią stała ta sama dziewczynka z którą wyszedł ojczym
- Kochanie weź Karolinkę na dwór ja muszę pogadać z Leną - zwróciła się do swojego ukochanego. Chłopak, który mnie wcześniej wkurzał bardzo mnie oczarował ale udawałam, że nic nie czuje i tak nie mogę z nim być ze względu na moją ciążę. Bałam się macierzyństwa. Dziecko to nie jest zabawka. Odkąd wszyscy wyszli z pomieszczenia odezwałam się pierwsza
- Mamo przepraszam za to wszystko. Ja nie chciałam - zaczęłam, a w oczach miałam szklanki. Czułam gule w gardle i chciało mi się płakać - Powiem ci coś ale nie krzycz na mnie
- Zamieniam się w słuch - usiadła wygodnie na fotelu
Opowiedziałam jej w skrócie całą prawdę. Nagle z ust mojej mamy padło pytanie
- A kto jest ojcem tego dziecka?
Spuściłam wzrok. Tego najbardziej się obawiałam. Przełknęłam ślinę.
- Nie wiem - powiedziałam czując wściekły wzrok mamy. Usłyszłam jak chodzi po pokoju nerwowo. - Ja się boje mamo. Ja nie dam sobie rady.
- Pomogę ci. Razem z Grześkiem. Mogę mu powiedzieć? - zapytała
- Jak ma pomóc to pewnie i tak w końcu się dowie - rzekłam.
Mama poszła po niego abym ja z nim pogadała. Kiedy przyszedł zaczęłam swoją opowieść
- Zawsze byłam w szkole najpopularniejsza, każdy mnie lubił. Codziennie ze znajomymi chodziłam na imprezy, byli chłopcy i oczywiście alkohol. W domu też nie było najlepiej ciągłe kłótnie rodziców w końcu się rozwiedli. Miesiąc po ich rozwodzie poszłam na imprezę z moją najlepszą przyjaciółką, Moniką. Zalałyśmy się obie. Siedziałam z nią przy barze podszedł do nas jakiś facet, nie znam go. - zaczerpnęłam powietrza i opowiedziałam ciąg dalszy - Poszłam za nim nieświadoma. Zrobiliśmy to bez zabezpieczenia nie sądziłam, że wpadnę - rozpłakałam się. Poczułam jak ktoś mnie obejmuje.
- Nie kończ kochana - powiedziała mama spokojnym głosem. - Wiem czujesz się zagubiona i przestraszona tą sytuacją też byłam. Zaszłam w ciążę w wieku 18 lat. Też mi było ciężko i obawiałam się. - rzekła kładąc rękę na moim brzuchu, który był już lekko zaokrąglony. Za nie długo będzie większy. To dziecko będzie moim oczkiem w głowie. A swoją drogą facet mojej mamy okazał się fajnym gościem. Cały wieczór spędziliśmy w czwórkę. Moja mała siostra miała 10 lat i była bardzo fajna i oddałam jej parę przymałych ciuchów. Następnego dnia miałam iść do szkoły. Bardzo się cieszę z tego powodu bo w tym miasteczku nie ma co robić.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz