wtorek, 5 stycznia 2016

Niespodziewana wizyta

Pokój był skąpany w słońcu. Wstałam leniwie się przyciągając. Ubrałam przygotowane ubrania i zeszłam na śniadanie. 
- Dzień Dobry - usłyszłam głosy przy  stole. Przywitałam ich i zrobiłam sobie kakao ostatnio bardzo często jadłam dużo słodyczy i brzuch zrobił się większy. 
- Mamo zarejestruj mnie do lekarza. Trzeba w końcu się do niego wybrać i zobaczyć czy z moją kruszynką jest dobrze - powiedziałam.
- Ale nie dawno byłyśmy - rzekła z rozbawieniem.
- Proszę mamo - błagałam
- No dobrze - westchnęła
Byłam zadowolona z tego, że pójdę na USG. Zastanawiałam się kiedy będę mogła poznać płeć mojego dziecka.
- Ubieraj się. Napiszę ci usprawiedliwienie - powiedziała
W szybkim tempie ubrałam air maxy i kurtkę oraz komin. Wyszłam z domu ruszyłam w stronę samochodu. W połowie drogi wpadłam na coś a raczej na kogoś
- Znów się spotkamy - powiedział chłopak o ciemnych włosach - Jesteś mi przeznaczona
- Nie sądzę - powiedziałam kpiąco.
- Witaj, Kamil - odezwała się moja mama z oddali - A czemu nie w szkole?
- Nie chcę mi się iść - rzekł wymijająco spoglądając w moją stronę - A pani córka chodzi już do szkoły? Wie pani tutaj wieści rozchodzą się jak świeże bułeczki
- Nie jeszcze nie - odparła uśmiechnęła się do niego.
Zadzwonił mój telefon.  Odebrałam go.
- Halo? - powiedziałam do słuchawki
- Cześć tu Monia - usłyszałam moją przyjaciółki
- Siema. Co zmieniłaś numer? - zdziwiłam się
- Tak. Męczył mnie jeden many więc musiałam zmienić.  A co ty tak zniknęłaś bez pożegnania
- Przepraszam Monia ale muszę kończyć - pożegnałam się i rozłączyłam się. Wsiadłam do samochodu.  Moja mama już siedziała w śródku. Ruszyła w stronę centrum miasteczka.  Po jakiś paru minutach byłyśmy w małej przychodni. Wysiadłam jako pierwsza i poszłam w stronę drzwi. 
Oczami  Kamila
Kiedy pojechały poszedłem do swojego kumpla. Tak przyjaźniłem się z Grześkiem. To on w sumie robił nam bity do muzyki.
- Witaj stary - powitał mnie Grzesio
- Siema - przybiłem mu piątkę - Dokąd pojechała Lena? - zapytałem.
- Nie wiem - powiedział - Jak wrócą to pow.. - nie skończył bo ktoś zapukał do drzwi. Kiedy Grzegorz poszedł otworzyć drzwi. Zamyśliłem się.  W progu usłyszłem imię. Mojej ukochanej.  Ona nie wie że ją bardzo kocham. Może kiedyś jej powiem. Usłyszałem dźwięk komórki. Zobaczyłem na wyświetlacz. 
Damian : Idziesz dziś na imprezę? 
Ja :  Oczywiście stary, że będę
Uśmiechnięty postanowiłem spytać zapytać Leny czy pójdzie ze mną.  Do kuchni wszedł Grześk z jakąś młodą laską.
- Cześć - powiedziała do mnie dziewczyna o długich czarnych włosach podając mi rękę - Jestem Monika
- Miło mi. Jestem Kamil.
Spędziliśmy całą godzinę na rozmowie.  Zapytałem o Lene. Opowiedziała mi wszystko. 
Oczami Moniki
Ten dom był piękny. Moja mama dostała posadę ginekologa w jakimś miasteczku. Dzięki sąsiadom znalazłam ją.  Zapukałam w brązowe drzwi.  Po chwili otworzył je jakiś facet.
- Dzień Dobry jestem Monika - przyjaciółka Leny. Zastałam ją może - spytałam
- Nie ma - powiedział spokojnie - Proszę wejdź - przepuścił mnie w drzwiach.  Zaprowadził mnie do kuchni.  Gdzie poznałam Kamila.
- Cześć powiedziałam podając mu rękę - Jestem Monika
- Miło mi. Jestem Kamil
Opowiedziałam mu o Lenie. Widać było, że jest zakochany. 
Usłyszałam radosne okrzyki i słowa głos należał do mojej przyjaciółki. 
- Moja księżniczka
W progu kuchni pojawiła się pani Iza
- Dzień Dobry - przywitałam mamę Leny 
- Cześć kochana, a co ty tu robisz? - spytała mnie 
- Przepisałam się do tutejszej szkoły - wyjaśniła
Zobaczyłam Lenę. Była trochę grubsza niż wcześniej. Zamurowało nas obie.
- Lena możemy pogadać i to bardzo poważnie - wyznałam

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz